Składy: Liverpool – Newcastle United – przewidywany skład i system gry
Starcie Liverpool z Newcastle United to zawsze emocjonujące widowisko, które w ostatnich latach dostarcza kibicom wielu wrażeń. Nadchodzący mecz na Anfield zapowiada się szczególnie interesująco, zwłaszcza po pięciu ostatnich spotkaniach między tymi drużynami, które przyniosły aż 22 bramki. Obie ekipy mają za sobą intensywny okres, a ich styczniowe starcie zakończyło się pewnym zwycięstwem Liverpoolu 4:1. Czy The Reds potwierdzą swoją dominację nad Srokami, czy może tym razem zobaczymy niespodziewany scenariusz?
Składy meczu Liverpool – Newcastle United
Poniżej znajdziesz szczegółowe zestawienie składów obu drużyn na nadchodzące spotkanie. Warto zwrócić uwagę na listę kontuzjowanych zawodników, która może znacząco wpłynąć na taktyczne założenia trenerów.
Historia rywalizacji: dominacja czerwonych z Anfield
Bilans bezpośrednich starć jednoznacznie wskazuje na przewagę Liverpoolu – 18 wygranych wobec 5 zwycięstw Newcastle i 7 remisów. To statystyka, która nie pozostawia wątpliwości co do tego, która drużyna historycznie radzi sobie lepiej w tych pojedynkach.
Ostatnie pięć meczów między tymi zespołami to prawdziwa gratka dla fanów ofensywnego futbolu. Oto pełne zestawienie wyników:
| Data | Gospodarze | Wynik | Goście |
|---|---|---|---|
| 31.01.2026 | Liverpool | 4:1 | Newcastle |
| 25.08.2025 | Newcastle | 2:3 | Liverpool |
| 16.03.2025 | Liverpool | 1:2 | Newcastle |
| 26.02.2025 | Liverpool | 2:0 | Newcastle |
| 04.12.2024 | Newcastle | 3:3 | Liverpool |
W pięciu ostatnich spotkaniach padło łącznie 22 bramki – średnio 4,4 gola na mecz. To pokazuje, jak otwarte i widowiskowe są te pojedynki.
Szczególnie ciekawa była seria meczów w sezonie 2024/2025, gdzie drużyny spotkały się aż cztery razy w różnych rozgrywkach. Newcastle udało się zaskoczyć Liverpool w marcu 2025 roku, wygrywając na Anfield 2:1, co było jednym z niewielu zwycięstw Srok w ostatnich latach na tym obiekcie.
Styczniowy thriller na Anfield – analiza ostatniego spotkania
Hugo Ekitike zabłysnął dwoma golami, prowadząc Liverpool do zwycięstwa 4:1 i przesuwając zespół na piąte miejsce w tabeli. Francuz pokazał Newcastle, czego Sroki się pozbawiły – był on głównym letnim celem transferowym Magpies, ale został przejęty przez mistrzów Anglii.
Mecz rozegrany 31 stycznia 2026 roku na Anfield przed 60 416 widzami obfitował w zwroty akcji. Newcastle, bez kontuzjowanego Bruno Guimarãesa, postawiło na fizyczną grę, a Anthony Gordon otrzymał żółtą kartkę za brutalny faul na bramkarzu Alissonie.
Pierwsza połowa przypominała koszykówkę – otwarta, z wieloma szansami po obu stronach. Gordon otworzył wynik strzałem przebijającym nogi Milosa Kerkeza i mijającym Alissona, ale radość gości trwała krótko. W ciągu zaledwie pięciu minut Ekitike dwukrotnie pokonał Nicka Pope’a, wyprowadzając Liverpool na prowadzenie do przerwy.
Kluczowe momenty meczu
Ibrahima Konaté strzelił w doliczonym czasie gry, pojawiając się na boisku po raz pierwszy od śmierci ojca. To był emocjonalny moment, który pokazał, że futbol to nie tylko statystyki i taktyka.
Ekitike podniósł swój dorobek do 15 bramek w sezonie, osiągając dwucyfrową liczbę goli w lidze. Jego druga bramka była szczególnie efektowna – mimo że Kerkez podał piłkę wzdłuż linii bocznej, Ekitike miał jeszcze wiele do zrobienia, ale z łatwością ominął Malicka Thiawa i pokonał Pope’a zewnętrzną częścią prawej stopy.
Systemy gry i taktyczne ustawienia
W ostatnim starciu Liverpool ustawił się w systemie 4-2-3-1, co pozwoliło na wykorzystanie kreatywności Floriana Wirtza w roli dziesiątki oraz szybkości Ekitike na czubku ataku. Newcastle odpowiedziało formacją 4-3-3 z ofensywnym nastawieniem.
Skład Liverpoolu z 31 stycznia prezentował się następująco: Alisson Becker – Dominik Szoboszlai, Ibrahima Konaté, Virgil van Dijk, Milos Kerkez – Ryan Gravenberch, Alexis Mac Allister – Mohamed Salah, Florian Wirtz, Cody Gakpo – Hugo Ekitike.
Po stronie Newcastle: Nick Pope – Kieran Trippier, Malick Thiaw, Daniel Burn, Lewis Hall – Jacob Ramsey, Sandro Tonali, Joseph Willock – Anthony Elanga, Anthony Gordon, Harvey Barnes.
Kontuzje i niedyspozycje – kto nie zagra?
Sytuacja kadrowa obu drużyn ma kluczowe znaczenie dla nadchodzącego spotkania. Liverpool zmaga się z szeregiem absencji w defensywie oraz w ataku.
Niedostępni dla Liverpoolu są: Joseph Gomez (kontuzja), Conor Bradley (kontuzja), Giovanni Leoni (kontuzja), Jeremie Frimpong (kontuzja), Stefan Bajcetic (kontuzja) oraz Alexander Isak (kontuzja). Szczególnie nieobecność Isaka jest znacząca – szwedzki napastnik został pozyskany z Newcastle w rekordowym dla brytyjskiego futbolu transferze, ale wciąż dochodzi do siebie po złamaniu nogi.
W szeregach Newcastle zabraknie: Emila Kraftha (kontuzja), Fabiana Schära (kontuzja), Valentino Livramento (kontuzja) oraz Joelinton (kontuzja). Brak Joelinton w środku pola to poważne osłabienie, podobnie jak absencja Bruno Guimarãesa w styczniowym meczu.
Kontuzje kluczowych zawodników mogą zmusić obu trenerów do eksperymentowania z ustawieniem i rotacją w składzie.
Forma drużyn i pozycja w tabeli
Po zwycięstwie 4:1 w styczniu Liverpool miał bilans 11 wygranych, 6 remisów i 7 porażek, co dało 39 punktów. Newcastle z kolei zgromadziło 33 punkty przy 9 zwycięstwach, 6 remisach i 9 porażkach.
Warto zauważyć, że to było pierwsze zwycięstwo Liverpoolu w Premier League w 2026 roku, co sugeruje, że początek roku nie był łatwy dla mistrzów Anglii. Drużyna Arne Slota potrzebowała tego wyniku, aby odbudować pewność siebie i wspiąć się w tabeli.
Kluczowi zawodnicy do obserwacji
Hugo Ekitike – nowa gwiazda Liverpoolu
Francuz stał się prawdziwym odkryciem sezonu dla The Reds. Jego dwubramkowe występy stają się normą, a kibice już zaczynają porównywać go do Fernando Torresa, choć może to być przedwczesne. Niemniej jego wykończenie drugiego gola miało w sobie coś z byłego hiszpańskiego napastnika, który był tak ukochany na Anfield.
Florian Wirtz – kreatywny geniusz
Wirtz swoim dryblingiem ominął trzech obrońców, zostawiając Kierana Trippiera na rękach i kolanach, co zaowocowało asystą przy pierwszym golu Ekitike. Niemiec to zawodnik, który potrafi zmienić bieg meczu jedną akcją.
Anthony Gordon – groźny dla byłego pracodawcy
Skrzydłowy Newcastle zawsze gra z dodatkową motywacją przeciwko Liverpoolowi. W styczniowym meczu zdobył bramkę i pokazał, że potrafi być groźny, choć jego agresywna gra kosztowała go żółtą kartkę.
Statystyki, które mogą zadecydować
Posiadanie piłki w styczniowym starciu było względnie wyrównane – Liverpool kontrolował 53,8% czasu gry, Newcastle 46,2%. To pokazuje, że Sroki nie przyjechały tylko bronić się, ale próbowały narzucić własną grę.
| Statystyka | Liverpool | Newcastle |
|---|---|---|
| Posiadanie piłki | 53,8% | 46,2% |
| Bilans H2H (ostatnie 30 meczów) | 18 zwycięstw | 5 zwycięstw |
| Remisy | 7 | |
| Bramki w ostatnich 5 meczach | 22 (średnio 4,4 na mecz) | |
Warto też zwrócić uwagę na fakt, że mecze między tymi drużynami rzadko są nudne. Defensywy obu zespołów miewają gorsze dni, co przekłada się na wysokie wyniki i mnóstwo emocji dla kibiców.
Anfield – twierdza Liverpoolu
Anfield jest domem Liverpoolu od momentu powstania klubu, a stadion może pomieścić około 61 000 widzów i jest znany kibicom futbolu z niesamowitej atmosfery. Dla Newcastle granie na tym obiekcie zawsze stanowi wyzwanie – hałas, presja i tradycja tego miejsca mogą przytłoczyć nawet doświadczonych zawodników.
Styczniowy mecz wypełniony był niemal do ostatniego miejsca, a kibice The Reds stworzyli atmosferę, która pomogła drużynie odrobić straty po wczesnej bramce Gordona. Tego typu wsparcie może być kluczowe w nadchodzącym spotkaniu.
Co możemy się spodziewać?
Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki i historię rywalizacji, trudno oczekiwać defensywnego, zamkniętego meczu. Obie drużyny preferują ofensywny styl gry, a ich defensywy – choć składające się z utalentowanych zawodników – potrafią mieć gorsze dni.
Liverpool będzie chciał wykorzystać przewagę własnego boiska i kontynuować dobrą passę przeciwko Newcastle. Ekitike i Wirtz to zawodnicy w formie, którzy mogą sprawić wiele problemów defensywie Srok. Z drugiej strony, Newcastle pokazało w przeszłości, że potrafi zaskoczyć faworyzowanych rywali – zwycięstwo 2:1 na Anfield w marcu 2025 roku jest tego najlepszym dowodem.
Kluczem będzie to, jak Eddie Howe poradzi sobie z brakami kadrowymi i czy znajdzie sposób na zatrzymanie rozpędzonego Ekitike. Po stronie Liverpoolu Arne Slot musi zadbać o to, by jego zespół nie powtórzył błędów z początku roku i od pierwszego gwizdka narzucił tempo gry.
Jedno jest pewne – kibice mogą spodziewać się emocji, bramek i intensywnego futbolu. Takie są właśnie mecze Liverpool – Newcastle.
