Henryk Kasperczak kontro Zbigniew Boniek

Henryk Kasperczak kontro Zbigniew Boniek

Henryk Kasperczak zaatakował Zbigniewa Bońka podczas jednego z wywiadów. Zasugerował, że nie zna on realiów piłki nożnej pomimo bycia ważną osobą w UEFA. Chodzi między innymi o sumy kar, jakie grożą za zerwanie kontraktu. Czy Zbigniew Boniek odpowie na tę zaczepkę? W końcu konflikty pojawiały się już z dużo bardziej błahych powodów, więc i tym razem może wybuchnąć afera. W realiach medialnych wystarczy jedno niewłaściwe słowo, żeby znaleźć się na językach wszystkich dziennikarzy i fanów. 

Zbigniew Boniek kochany i nienawidzony

Zbigniew Boniek to taka postać, która w ciągu swojej długiej kariery spotkały się i z miłością, i z nienawiścią. Ta pierwsza pojawiła się oczywiście podczas jego najważniejszych osiągnięć sportowych. Tak to już bywa wśród kibiców, że kocha się tego, kto ma najlepsze wyniki. Jeśli zaś ktoś traci swój status jako wybitnego sportowca, to niestety odchodzi w niebyt, a kibice przestają go darzyć tak wielkim afektem. Nie musi to jednak wcale oznaczać nienawiści. Niechęć do Bońka pojawiła się dużo później w związku z objęciem funkcji prezesa PZPN. Kiedy Boniek dostał to stanowisko bardzo duża część osób zaczęła mu wytykać braki oraz kwestionować jego decyzje.

Czy dojdzie do poważnej kłótni na linii Boniek vs Kasperczak?

Każdy, kto zna publiczne wypowiedzi Zbigniewa Bońka, może wnioskować, że ta niechęć jest wzajemna. Gdybyśmy zapytali Bońka o działa Kasperczaka okazałoby się, że nie ma na ich temat zbyt dobrego zdania. Możliwe, że wkrótce nawet usłyszymy parę niemiłych słów na którymś z profili Bońka w mediach społecznościowych. Bardzo często taka wymiana zdań przeradza się w prawdziwą kłótnię, co z wielką chęcią wykorzystują dziennikarzy. Publicyści bardzo często szukają okazji, żeby nagłośnić taką internetową kłótnię, traktując ją jak coś bardzo poważnego. Wystarczy że jedna osoba napisze drugiej znanej osobie jakąś ciętą ripostę i mamy do czynienia ze skandalem wagi państwowej. Miejmy jednak nadzieję, że panowie są już zbyt poważni, aby wdawać się w dziecinne spory.